O Zuzi, Wojtusiu i autyzmie
|
|
|
|
7 stycznia '08 Zuzia poszła do żłobka. Bliźnięta zostały rozdzielone. Jesteśmy przekonani, że wyjdzie jej to na dobre. Bidulka do tej pory zostawała z babcią i ciocią, jednak miała żal, że jej bracia codziennie wychodzą, jadą gdzieś w swoje miejsca pomimo, że bliżej jej nie znane, było jej przykro. Poza tym Zuzia zachowuje się tak jakby czekała na Wojtusia: nie chciała mówić, pomimo, że potrafi. Czasem gdy jest sama w pokoju, bawi się i mówi nawet całe zdania. Nie chce rysować pomimo że potrafi. Po Wojtusiu widać reakcję na wołanie, a gdy zwróci mu się uwagę by czegoś nie robił, czasem nawet posłucha. Wie kiedy zrobi coś czego mu nie wolno, wie że dostanie jakąś karę i kiedy ta sie zbliża robi żałosną minkę i zaczyna płakać. Bardzo uważnie obserwuje nasze reakcje na swoje zachowanie. Czasem podejdzie popatrzy pytającym albo zdziwionym wzrokiem prosto w oczy i adekwatnie intonując mówi zlepki przeróżnych sylab.
Marzec '08 Wojtek został "odpieluchowany" Cała operacja trwała trochę ponad tydzień i zakończyła się pełnym sukcesem. Wojtek nie mówi że chce "siu siu" ale sam idzie do łazienki i siada na nocniku, w razie problemów przychodzi po pomoc. Wpadek bardzo mało- nawet w nocy. Dwa tygodnie później Zuzia poszła w ślady Wojtusia, nie idzie tak łatwo ale bardzo się stara. Bardzo wyraźnie widać jak czeka na Wojtka. Do tej pory cierpliwie siedziała na nocniku i nie dawała za wygraną. Wystarczyło że upewniła się co brat robi z nocnikiem i podjęła decyzję: żegnaj pieluszko!! Na zawsze!! W marcu odezwał się do nas Ośrodek dla Dzieci z Autyzmem "SYNAPSIS" i zaprosili Wojtusia na diagnozę. Czekaliśmy na to 10 miesięcy.. 28 kwietnia '08 Zuzia została skonsultowana w ośrodku "Synapsis". Diagnoza: Całościowe zaburzenia rozwojowe Pojechaliśmy z Wojtusiem i Zuzią. Nie myślałam, że od razu ją obejrzą choć miałam nadzieje że jakiś specjalista rzuci na nią okiem, bo nasza królewna ciągle nie rozmawia (mówi pojedyncze słowa ale na 3latkę to dużo za mało). Zrzucaliśmy to na problemy z komunikacją brata bliźniaka, ale tamtejsi psychologowie i psychiatrzy (bo na wstępną obserwację zabrała ją natychmiast cała diagnostyczna ekipa ) uważają że jej zaburzenia nie ograniczają się tylko do problemów z mową ale też z ogólną komunikacją. Jest co prawda kontakt wzrokowy, rozumienie mowy, adekwatne zachowania, ale coś w jej komunikacji jest niepokojącego. Nie jest to typowy autyzm - tak jak u Wojtka, ale są to ich wstępnym zdaniem zaburzenia ze spektrum autyzmu..
Grudzień '08 Wojtuś z rodzeństwem maluje ozdoby na choinkę: szyszki i suszone plastry pomarańczy (tradycyjne, szklane bombki nie mają jeszcze racji bytu). Świetnie współpracował do czasu gdy nie odkrył jak fajne może być malowanie farbami po swoim ciele.. to jest silniejsze od niego. Ostatnio chodzi cały pomalowany flamastrami w fantazyjne wzorki- "poczuł siebie". Gdy się uderzy pociera rączką bolące miejsce, krzywi buźkę do płaczu. |











