O Zuzi i Wojtusiu

Start terapia
PDF Drukuj Email

Wielokierunkowa, intensywna terapia może sprawić że autystyczne dziecko pokona ograniczenia i znacznie poprawi się jego funkcjonowanie.

W sierpniu 2007 roku Wojtuś został przyjęty do Terapeutycznego Oddziału Dziennego na Koszykowej i rozpoczął terapię od zajęć indywidualnych. Na te zajęcia Wojtuś jeździł trzy razy w tygodniu. Następne wprowadzaliśmy stopniowo, co jakiś czas, w zależności od gotowości Wojtusia. Już we wrześniu rozpoczął hipoterapię, zaraz potem Integrację Sensoryczną i terapię z logopedą oraz metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne. W październiku został wdrożony w grupę terapeutyczną (trzyosobową) i muzykoterapię. Od września 2008 roku rozpoczął zajęcia z Pedagogiem Specjalnym i bajkoterapię. Cała terapia wspierana była suplementacją, odtruwaniem i dietą.

Terapia Indywidualna

to metoda leczenia zaburzeń emocjonalnych i rozwiązywania problemów osobistych środkami psychologicznymi. Dzieje się to w trakcie i poprzez indywidualny kontakt z terapeutą. Metody oddziaływań psychoterapeutycznych różnią się w zależności od przyjętego przez terapeutę modelu psychiki człowieka, od sposobu rozumienia źródeł zaburzeń psychicznych czy wreszcie od celu terapii. Najczęściej psychoterapia indywidualna rozpoczyna się jednym lub kilkoma spotkaniami wstępnymi, zwanymi konsultacjami albo wywiadem. Terapia odbywa się zazwyczaj z częstotliwością jednego - trzech spotkań w tygodniu, trwających zwykle 50 minut. Terapia trwa od kilku do kilkudziesięciu miesięcy.Podstawowym celem jest uwolnienie od podstawowego konfliktu, odzyskanie autonomii, odpowiedzialności i zdolności do miłości i ufności do siebie, co oznacza zaakceptowanie swojego ja rzeczywistego. Po 2 latach tej terapii Wojtuś patrzy na nas, obserwuje nasze gesty i miny i doskonale wie kiedy jesteśmy zadowoleni z tego co robi a kiedy jesteśmy niezadowoleni przez jego zachowanie. Zależy mu na tym byśmy się uśmiechali, a kiedy jesteśmy smutni, pociesza nas,głaszcze, przytula się i całuje.

Terapia grupowa

Muzykoterapia

Muzyka dla dziecka autystycznego jest źródłem niezwykłej radości i przyjemności. W przypadku dzieci autystycznych, które nie nawiązują kontaktu werbalnego i nie reagują na bodźce słowne muzyka może stanowić ważny kanał komunikacyjny, wpływać pozytywnie na ich samopoczucie, obniżać poczucie lęku i poprawiać relacje społeczne z otoczeniem.Dla autystyków charakterystyczne jest zaburzona, bądź niemożliwa komunikacja werbalna, a co za tym idzie- utrudniony kontakt z otoczeniem. Poszukuje się metod "dotarcia" do chorych. Muzykoterapia, jest właśnie jedną z metod, która wykorzystuje muzykę by nawiązać kontakt z chorym. "Muzyka"- to wszystkie bodźce dźwiękowe, które docierają do nas z otaczającego świata. To wszystkie szmery, trzaski, piski i inne efekty akustyczne. Muzyka to głos ludzki ( mowa, szept, śpiew, pisk, krzyk ), głos z radia, telewizji i ten "na żywo".  Techniki muzykoterapii pozwalają dziecku uświadomić i wyodrębnić się z otoczenia. Przyczyniają się do jego orientacji w przestrzeni i schemacie ciała. Muzyka rozwija funkcje słuchowo-kinestetyczne, sprzyja nawiązaniu kontaktu wzrokowego i dotykowego. Sprzyja okazywaniu przeżyć emocjonalnych. Słuchanie muzyki uspokaja, daje poczucie bezpieczeństwa, wyzwala radość. Muzykoterapię najczęściej stosuje się w grupie. Jest to tym samym terapia grupowa. Odbywa się uspołecznienie dziecka autystycznego. Uczestnicy, bawiąc się, muzykując, uczą się wzajemnej tolerancji, dostrzegają siebie nawzajem w otoczeniu.

Terapia metodą Weroniki Sherborne

Główną ideą tej metody, jest posługiwanie się ruchem jako narzędziem wspomagania rozwoju psychoruchowego i terapią zaburzeń tego rozwoju. Metoda nazywana jest też Ruchem Rozwijającym. Metoda została zapoczątkowana w latach 60-tych przez Weronikę Sherborne. Zestawy ćwiczeń wykorzystywane były do pracy z dziećmi głęboko upośledzonymi. Później pracowano tą metodą z dorosłymi. Wyróżnia się kilka kategorii Ruchu Rozwijającego: prowadzący do poznania własnego ciała, kształtujący związek jednostki z otoczeniem fizycznym, wiodący do wytworzenia się związku z drugim człowiekiem, prowadzący do współdziałania w grupie, kreatywny. Podstawowe założenia Metody Weroniki Sherborne to rozwijanie przez ruch: świadomości własnego ciała i usprawniania ruchowego, świadomości przestrzeni i działania w niej, dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywanie z nimi bliskiego kontaktu.

Terapia mowy

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć więcej

Hipoterapia

Terapia z koniem. Dzięki tej formie terapii następuje zmniejszenie zaburzeń równowagi i poprawa reakcji obronnych, zapewnienie kontaktu ze zwierzęciem i przyrodą, stymulacja rozwoju psychoruchowego dziecka, w tym: poprawa koordynacji wzrokowo ruchowej, orientacji przestrzennej oraz rozeznania w schemacie własnego ciała, zwiększenie możliwości koncentracji uwagi i utrzymania zorganizowanej aktywności, zwiększenie motywacji do wykonywania ćwiczeń, rozwijanie samodzielności, zwiększenie poczucia własnej wartości, relaksacja i osłabienie reakcji nerwicowych. Koń jest wielki, miękki, ciepły.Choć przy pierwszych kontaktach dziecko okazuje niepokój z czasem przytula się, a przynajmniej chce go pogłaskać, dotknąć. Wytwarza się trwała więź między dzieckiem, a koniem. Dla dziecka jazda jest przyjemnością i dlatego aktywnie, spontanicznie uczestniczy w tej terapii. Sam kontakt z dużym zwierzęciem jest przeżyciem. Dziecko spontanicznie wyzwala szereg emocji: najpierw strach, lęk, aż po ogromną radość. Zajęcia prowadzone są indywidualnie, a sama terapia trwa nawet kilka lat.

 

Na hipoterapię jeździmy do miejscowości Kanie do stadniny "Pa-ta-taj".

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć więcej

Terapia SI,

integracja sensoryczna, to terapia którą stosuje się gdy zaburzony został skomplikowany proces, podczas którego układ nerwowy człowieka odbiera informacje z receptorów wszystkich zmysłów (dotyk, czucie ciała, węch, smak, wzrok i słuch), a następnie organizuje je i interpretuje tak, aby mogły być wykorzystane w celowym i efektywnym działaniu.

 

Wszyscy jesteśmy świadomi występowania i działania zmysłu smaku, węchu, wzroku oraz słuchu, ale większość z nas na co dzień nie zdaje sobie sprawy, że nasz układ nerwowy odbiera i rejestruje informacje płynące z zewnątrz. U większości osób proces integracji sensorycznej przebiega automatycznie umożliwiając odpowiednie reakcje do wymogów otoczenia i warunkuje prawidłowy rozwój sensomotoryczny.

U osób, które mają Zaburzenia Przetwarzania Sensorycznego proces ten przebiega inaczej. Mózg tych osób inaczej interpretuje odbierane informacje, jak również ich reakcje na nie; emocjonalne, ruchowe i koncentrację.

Wojtuś chodzi na zajęcia SI do pracowni "Anna" w Piastowie przy ulicy P. Skargi 14 (tel 0796536904)

 

Pedagog Specjany

Zajęcia indywidualne z pedagogiem specjalnym odbywają się w domu.

Wojtuś potrzebuje indywidualnego podejścia, więc zajęcia prowadzone są jeden na jeden (dziecko – pedagog specjalny).

Uczy się pracy przy stoliczku, wykonywania poleceń, doskonali percepcję wzrokową i słuchową, funkcje manualne, rozwija sprawność naśladowczą oraz współpracę.  Wojtuś wdrażany jest do rozwoju społecznego: uczy się dzielić z innymi, czekać na swoją kolej, witać się i żegnać.

W terapii z Wojtkiem wykorzystywane są elementy Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne, program aktywności (świadomość ciała, kontakt i komunikacja) Marianny i Christophera Knillów, oraz zabawy rytmiczno - ruchowe przy muzyce.

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć więcej

Metoda DAN!

Zdecydowaliśmy o rozpoczęciu leczenia metodą DAN! ponieważ wyniki badań krwi wciąż nie były zadowalające. Chcieliśmy zwiększyć do maksimum szanse Wojtusia na normalne życie. Metoda DAN (Defeat Autism Now!- tłum: pokonać autyzm natychmiast!) - to integracyjne i multidyscyplinarne podejście do autyzmu. Łączy terapie wczesnej interwencji, dietę eliminacyjną (bezmleczną/bezglutenową, specyficznych węglowodanów, niskoszczawianową), detoksyfikację (żywność naturalna, zachowanie prawidłowej funkcji jelit, usunięcie metali ciężkich), leczenie żywieniowe niedoborów: witaminy, pre/probiotyki, makro/mikroelementy, aminokwasy, nienasycone kwasy tłuszczowe, wyrównanie niedoborów immunologicznych oraz leczenie przewlekłych zakażeń.

Protokół DAN!

Wizyty są prywatne, ponieważ państwowo zaburzeń tego typu się nie leczy, choć nie rozumiem dlaczego lekarzy wyniki krwi nie skłaniały do podejmowania jakichkolwiek działań. Całość leczenia należy raczej do tych kosztownych. Wizyty, badania - przeprowadzane poza granicami Polski, suplementy są pewnym obciążeniem finansowym. Jednak to, jak Wojtuś nabiera tempa w postępach napawa optymizmem i pozwala wyciągać kolejne setki złotych z portfela.. Liczymy też na pomoc finansową ze strony stowarzyszenia i wpływy z 1% podatku . Dużą część kwot z faktur za leki i badania pokrywa Stowarzyszenie.

Wojtuś jest na diecie bezglutenowej, bezmlecznej. W czasie leczenia kandydozy również nie dostawał cukru (pod żadną postacią), drożdży, ziemniaków i bardzo słodkich owoców. Wypróbowaliśmy stevię - portugalską roślinę słodzącą (jako że jest uznawana za probiotyk jest nawet zalecana przy leczeniu kandydozy). Poza tym że jest naprawdę słodka, pozostawia posmak - zbliżony do anyżkowego, przez co prawdopodobnie nie przypadła do gustu Wojtusiowi.

Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie tej diety ponieważ znaczna część rodziców dzieci autystycznych potwierdzała pozytywny jej wpływ, a jeszcze więcej mówiło o negatywnych reakcjach w momencie jej odstawienia.

Podstawą wprowadzania tej diety jest "zespół nieszczelnego jelita". Istnienie tego schorzenia nie wchodzi jeszcze w skład ogólnie uznanej wiedzy medycznej, jednak badania potwierdzają, że leczenie zespołu nieszczelnego jelita może w znaczący sposób poprawić funkcjonowanie osób z całościowymi zaburzeniami rozwoju a nawet doprowadzić do zaniku objawów u bardzo małych dzieci. Zanik kosmków jelit oraz ubytki w błonie śluzowej jelit pozwala na przenikanie do krwi niekompletnie strawionych cząsteczek białek, które mają strukturę opiatów. Wywołują one podobne reakcje organizmu jak przy zatruciu morfiną. Kiedy organizm zostaje pozbawiony pierwszej ważnej bariery na poziomie jelito-krew, toksyny przedostają się do krwioobiegu. Dość szybko kolejna bariera chroniąca układ nerwowy zostaje przełamana przez zbyt dużą ilość szkodliwych czynników we krwi i dochodzi nawet do uszkodzenia mózgu.

Kazeina i gluten mogą więc powodować przesuniecie granicy bólu, osłabienie, potliwość, zmiany nastroju od przygnębienia do napadów złości, na zmianę senność i pobudzenie. Zupełnie jak przy zażywaniu narkotyków

Gluten to białko roślinne występujące w zbożach: pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie. Chyba najbardziej szkodliwy dla dzieci autystycznych. Jest prawie wszędzie.. poza pieczywem, ciastkami, paluszkami jest w pasztetach, wędlinach, w czekoladzie, chipsach, bezach a nawet w lekach.

Kazeina- białko mleka zwierzęcego. Podobno mleko nie jest najzdrowszym pokarmem dla człowieka. Niezbędne jest jedynie przez pierwsze dwa lata życia. Potem organizm przestaje produkować enzym trawiący mleko i staje się ono produktem ciężkostrawnym. Człowiek jest jedynym ssakiem (poza przyzwyczajonymi do mleka kotami) pijącym mleko będąc osobnikiem dorosłym. Wapń potrzebny do rozwoju kości jest również w orzechach czy marchwi. Największym problemem są kolorowe jogurciki (wesoło reklamowane w TV) i w przypadku Wojtusia sery żółte których jest prawdziwym pasjonatem.

Dodatkowo kazeina przyczynia się do nadruchliwości i nadpobudliwości. Poznaliśmy rodziców, których dzieci potrafiły przesypiać w ciągu doby zaledwie kilka (3-4) godzin nad ranem. Po odstawieniu produktów zawierających mleko (kazeinę) poprawa nastąpiła w ciągu dwóch, trzech tygodni.

Wojtuś od końca czerwca nie je:

  • -pszenicy, żyta, owsa, jęczmienia (mąka pszenna, płatki pszenne, kasza manna, makaron, kus-kus, orkisz, otręby pszenne)
  • -mleka (krowiego, koziego i sojowego - ponieważ mleko sojowe zawiera białko bardzo zbliżone do kazeiny) oraz jego przetworów:
  • -śmietany,
  • -sera białego i żółtego
  • -kefirów, jogurtów
  • -margaryny i masła

Pozostaje pytanie: Co jeść żeby nie umrzeć z głodu?

Zamiast mleka Wojtuś dostaje napój zwany mlekiem ryżowym. W trakcie leczenia kandydozy było ono podstawą śniadanek i kolacji, zamiast ciastek dostawał tylko biszkopciki i paluszki bezglutenowe - tylko to nie ma drożdży.. Po zakończeniu leczenia je pieczywo bezglutenowe. Wypiek ten nie należy do najsmaczniejszych ale zapiekane smakuje znośnie. Wypróbowaliśmy kilka rodzajów i polecamy pieczywo i inne produkty firmy BEZGLUTEN oraz niemieckiej firmy Schar coraz częściej dostępne w sklepach ze zdrową żywnością.

Kanapeczki smarujemy FLORĄ - nie zawiera mleka. Wytropiliśmy też czekoladę bez mleka i glutenu. Jest też jeden rodzaj chipsów bez dodatku bułki tartej, jednak jak to w tego typu produktach przeraża nas trochę ilość konserwantów.

Po kilku miesiącach nauczyłam się gotować bez dodatku mleka i żytniej czy pszennej mąki. Na szczęście jest nadzieja że po jakimś czasie będziemy mogli zrezygnować z diety, ponieważ Wojtuś nie ma alergii na gluten. Jednak zauważalna jest zmiana jego zachowania gdy tej diety ściśle nie przestrzegamy. Jest wtedy bardziej zdekoncentrowany, nadmiernie ruchliwy, a potem następuje niewielki regres wszystkich umiejętności jakie nabył do tej pory.

Wspomagamy go jeszcze stosując preparat MB12. Wydaje się bardziej kontaktowy, zainteresowany otoczeniem a postępy stają się bardziej widoczne.

 
Jesteś:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
gościem.
Visitors Counter

nasi przyjaciele

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Copyright © 2010 O Zuzi i Wojtusiu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.